piątek, 21 czerwca 2013

KAZACHSTAN cz.5 – ARALSK – gdzie te wraki ?? !!!!



Aralsk byłe miasto portowe, dziś podupadła miejscowość przemysłowa położona nad dawnym brzegiem Morza Aralskiego. Pierwszym problemem jaki spotkał nas w Aralsku było znalezienie taniego noclegu. Jedyny hotel w mieście – Aralsk oferował pokoje w cenie jedynych 35 euro za noc. Po zaciągnięciu języka w KAFE znajdującej się naprzeciwko hotelu, udało się nam znaleźć nocleg w prywatnym domu za 10$ od osoby. Nasz gościniec oferuje nam osobny domek z toaletami i sauną :) na zewątrz. Aralsk to miasto małych domków z niebeskimi okiennicami i unoszącego się pyłu. Tutaj także udało się nam znaleźć pierszą kazachską kawiarenkę internetową. Jedną z atracji Aralska są rozsiane po okolicy wraki statków. Ich znalezienie jest kłopotliwe. Przewodnik Lonely Planet podaje, że „cmentarzysko statków” znajduje się w miejscowości Dzhambul przy trakcji kolejowej na zachód od miasta. W rzeczywistości zlokalizowane są one ok 65km na płd-zach w miejscowości Zhalanash, a „cmentarzysko” tworzą aż 3 na wpół rozebrane wraki. Dojazd jest dość uciążliwy przez wszędobylską „tarkę” na drodze. Wynagrodzeniem trudów podróży jest możliwość podziwiania stad orłów żerujących wzduż drogi. Ponadto kilka wraków można zobaczyć w pozostałościach dawnego portu w centrum Aralska. Mająć chwilę wolnego udało nam się załatwić ubezbieczenie auta za 12$ a nie za policyjne 100$.Od dwóch dni próbujemy zarejestrować nasz pobyt w miejscowym biurze OVIR, ale albo jest zamknięty, ale albo karzą nam przyjść następnego dnia. Jutru ruszamy w dalszą drogę w kierunku Bajkonuru.

 MIGAWKA Z ARALSKA






W POSZUKIWANIU ZAGINIONYCH WRAKOW


Byle dalej od "tarki" drogi


Pierwszy wrak odkryty :)

Wrakowe wielblady
Ship-climbing

Look na dach wraku
Nasi tez tu byli



I jest kolejny :)


GPS wskazuje ze jestesmy na morzu :)

Na dnie morza Aralskiego

Niviasta sie az zagotowala :)
STARY PORT W ARALSKU 


4 komentarze:

  1. Nie mogłem nie skomentować zdjęcia nr 2 :) na pierwszy rzut oka myślałem że Fonsiego w Kazachstanie spotkaliście, samochód się zgadza ale kierowca troszkę nie podobny. Dajecie czadu! zróbcie zdjęcie jakiegoś golfa II jak będziecie mieli zaszczyt taki samochód gdzieś tam na bezdrożach spotkać :). poozdrooo

    OdpowiedzUsuń
  2. Po golfie zgadlismy,ze to Ty Batmanie :P jak zobaczymy to sfotografujemy :) ale na ulicach Bishkeku same Lexusy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. My za ten hotel zapłaciliśmy 1700 ichniejszych tengów, ale warto było! Szkoda, że nie można tu zdjęć dodać ;)
    Ewa

    OdpowiedzUsuń